„(…) proces twórczy zawarty w tworzeniu działa uzdrawiająco, a podstawą tego procesu jest to, że większość ludzkich myśli i uczuć wyraża się bardziej w obrazach niż słowach. Dzięki temu ludzie zajmujący się tworzeniem lepiej radzą sobie ze stresem i urazami psychicznymi, nabywają zdolności poznawcze i doznają objawów radości, jaką daje obcowanie ze sztuką”.

W. Szulc, Historia Arteterapeutyki, „Edukacja i Dialog”, 8/2006

Etykiety:

african flowers (3) biżuteria (14) Boże Narodzenie (22) CANDY (8) caritas (1) decoupage (4) diorama (2) DIY (15) exploding box (8) filc (5) haft (5) kamienie (1) kartka (3) kartki (4) laylala (1) LOTRomania (1) ludowość (11) maskoty (38) mori (4) papierowa wiklina (16) pottermania (4) przez ok(n)o Gizrapki (41) przez oko Gizrapki (12) przydasie (17) scrapki (4) szycie (22) szydełko (121) szyte (4) ślub (6) święta (26) urodziny (4) vintage (17) wianki (50) wycinanki (1) wymianka (1)

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 stycznia 2017

OWOCOWA ZIMA.., czyli o obiecanych kliamtach domowych

witajcie :)
słońce zaświeciło... wtedy w całej krasie stanęły też moje nieumyte na święta okna ;D oprócz tego popełniłam kilka fotek... ;) tych obiecanych... nie jestem w żadnym wypadku mistrzem dekoracji domowych... w święta wchodzę tradycyjnie w nadmiar i miks stylów... ale co tam - taka właśnie jestem!


zacznę od pudełka, które przygotowałam dla małża na jego prezencik...


pomysł znalazłam kilka lat temu w internecie i bardzo się mi spodobał... a że w tym roku małż zamówił bardzo płaski i mały prezent, mogłam pomysła wykorzystać ;) chodzi o wykorzystanie pudełka, nie małża... ;)


użyłam koronkowej mini serweteczki produkcji własnej oraz rożne przydasie, pomponiki i dzwoneczki - wszystko obficie spryskując śniegiem w sprayu i brokatem ;)


to było na niebiesko, teraz zdecydowanie w klimatach czerwieni... ;) moje domowe ozdoby na ten, a raczej ubiegły już rok:


choinka, of course... od lat żywa, pachnąca, niewielka... ustawiona koło luster, które zawisły przy okazji niedawnego remonciku... zabawki szyte, szydełkowane i zakupione :)


tu nasz kącik grający... z ścianą fotek...


stroik, aniołek i lampka...


a tu już ozdobiony jelonek naścienny...


i wianek na stół... owoce, ptaszki, sysyunie... jak to w lesie...



to taki szybki świąteczny domowy przegląd - bo lada moment wszystko wróci do pudeł... szkoda...


wysyłam sporo ciepła :*

wtorek, 27 grudnia 2016

W KLIMATACH SWIATECZNYCH.., czyli gdy za oknem wieje....

witajcie :)
już po przedświątecznej krzątaninie... u mnie mało sprzątania, troszkę więcej niż rok temu gotowania i pieczenia (ot, pierwszy raz w życiu sama z małżem robiłam Wigilię, piekłam pierniczki i gotowałam barszcz), nieco rękodzieła prezentowego, sporo gościny  :) jakoś tak spokojniej, łagodniej... 
teraz siadłam na zasłużony przegląd blogów, pinteresta i nowości facebookowych... za monitorem widok na przyblokowy placyk... szaro, chmurzaście i wietrznie... brrryy.. małż z talerzem pełnym świątecznych wypieków ogląda startreka...  ot, oktawa Bożego Narodzenia :)

w tym roku mniej uczyniłam wianków... ciągle w tym samym stylu stajenkowym ;) tak więc zaczęłam od adwentowego... a jakże... :) prosto - sztuczna choina (żadne zielone igliwie nie przetrwa w moim ciepłym mieszkaniu 4 tygodni), cztery świece, nieco sysuni, kilka uszytych gwizdek ozdobionych szydełkową koronką...


a potem ruszyła mini produkcja ;)
coś z czerwienią...


z gwiazdą, wołem i osiołem...


i powtórka, ale dla tych, którzy czerwieni nie uwielbiają ;)


no i mój ulubieniec - w koronkowej bieli...


z baraniną i zieleniną kwaśnych jabłek...


nie mogło zabraknąć wianka dla wielbicieli słodkości...



lubię robić te wianki... mam sporo frajdy w formowania brzozowych gałązek, szycia figurek Świętej Rodziny i zwierzyny, a potem to ozdabianie... :)
pogoda nie sprzyja fotografii... ale postaram się pokazać Wam niebawem, na jaki motyw postawiłam w tym roku w ozdobach domowych... będą też szydełkowe prezenty :)

pozdrawiam Was cieplutko i cukieraśnie... :*



środa, 23 grudnia 2015

WYROBIONAM..!, czylo o zyczeniach z fasolkami w tle :)

witajcie... 
zanim padnę... z ogromem zdziwienia, ze sie wyrobiłam... ;)


Moi Kochani!
Wszystkiego, co Dobre, Mądre i Piękne...
wielu nowych pomysłów, cierpliwości i konsekwencji,
samych odważnych i mądrych decyzji,
życzliwości, sympatii - zaczynając od siebie...
Niech Bóg się rodzi!


dziękuję za wsparcie, kibicowanie, wierne odwiedzanie...


za porady, inspiracje i zabawę...


wysyłam mnóstwo ciepła... :*
odpocznijmy nieco... ;)


poniedziałek, 21 grudnia 2015

TAJEMNICA FASOLEK WYJASNIONA..., czyli ostateczne odliczanie...

witajcie,
z lekkuchnym poślizgiem, ale jestem... z rozwiązaniem FASOLKOWEGO CANDY :)

uśmiałam się z naleśników i sajgonek... że nie wspomnę o jajach tasiemca ;D kilka z was było ciut od rozwiązania zagadki... fasolki - nieco obrazoburcze, bo nagusieńkie ;) - to Maryjki, Józefki i Dzieciątka ;D
powstało sporo wianków z ich udziałem... ot, na przykład...


chciałam, żeby było nieco koronkowy i z dużą ilością bieli... wyszło?


a ten - ciasteczkowy, pachnący.... :)

są jeszcze cztery inne. ale o nich... w następnym odcinku... ;D
teraz czas na rozwiązanie i niespodziewajkowe nagrody... nie mogłam się, dziewczyny, zdecydować... wszystkie odpowiedzi się mi podobały, a każdą - odwiedzając często blogi - wzbudziła moją sympatię... zatem poprosiłam małża-sierotkę o wylosowanie zwyciężczyni...
 padło na nr 8, czyli... niespodziewajka trafi do Natalii :) 

gratuluję! i proszę na maila o adres do wysyłki  :) żeby Poczta Polska zdążyła...

wysyłam sporo ciepła :*

sobota, 19 grudnia 2015

KROK PO KROCZKU.., czyli o delikatnosci i kruchosci swiatecznej...

witajcie :)
oprócz masywnych, rustykalno-topornych wianków, pelnych dobroci i przepychu, mam też dwa takie w kolekcji, które wydaja się kruche i delikatne... takie, dajmy na to w sam raz na okno... :)

w wersji jasnej...


czyli delikatny łańcuszek z ratanu, maleńkie sysunie, nieco ostrokrzewu... i reniferek... średnica ledwie 15 cm - wianka, nie zwierzyny... ;D
jest tez i wersja ciemniejsza, czyli tradycyjnie brzozowa... :) z siankiem, konikiem na biegunach i ostrokrzewem... 


właściwie bardziej zimowe niż świąteczne... polubiłam je na tyle, że nie oddałam nikomu... ;)

przypominam o FASOLKOWYM CANDY...

to ostatnie minuty niemal... ;) w poniedziałek wysyłka niespodzianki.... :)
póki co posyłam nieco ciepła :*

wtorek, 15 grudnia 2015

EKO-SERDECZNIE..., czyli sa tez spontaniczne nowosci...

witajcie :)

jest możliwość, ze w najbliższym czasie posty na blogu będą częstsze... nie, że niby znalazłam sposób na przedłużenie doby... po prostu - więcej robię niż o tym gadam... ;)
na dowód.... żeby nie było, ze tak trzymam się li tylko klasyki... nowość: wianek-serduszko....


zostało się jedno, jedyne zdjęcie... musi wystarczyć... w podkładzie brzoza, of course... brzozowe gwiazdki, ratanowe kulki, nieco faszyny, nieco sztucznego ziela i czerwieni... ale lniana choina z bawełniana koronką... po prostu Do It Yourself... :)

żeby nie było zbyt krótko i za mało obrazków, to dorzucę jeszcze jeden wieniec...


czy z drugiej strony, jak to woli...  pachnący, apetyczny... robiłam już porządki na biurku, szafce i podłodze i żal mi się zrobiło, więc spontanicznie ujęłam rewolwer z klejem i... poszło :)


przypominając o    FASOLKOWYM CANDY z niespodzianką wysyłam sporo ciepła :*

niedziela, 13 grudnia 2015

SWIATECZNE EVERGREEN'Y.., czyli o pierniczkach rekodzielnika...

witajcie :)

już w ferworze przedświątecznym... swoja drogą - coś chyba tracimy z oczekiwania adwentu (a tam też mnóstwo symboliki), od tygodnia słuchając zewsząd świątecznych piosenek atakowani bożonarodzeniowymi wystawami... tak czy inaczej.. pierwsze wianki poszły do nowych właścicieli (te pokaże na sam koniec)...

mam swoje ulubione wyróbki... podobne są do pierniczków, które piecze się zawsze według tego samego przepisu, co roku i nieco modyfikując - pierniczki nigdy się nie znudzą, prawda? moimi "pierniczkami" na szydełku są bez wątpienia choinkowe girlandy... :)


wzór ten sam, moje ulubione granny.. ale dodaję coś nowego jako ozdobę... :)


można powiesić na okno, na półce, na ścianę, na choinkę...


jedyny mniej przyjemny moment w produkcji dla mnie to krochmalenie i rozpinanie do suszenia...  resztę uwielbiam - mogłabym szydełkować je cały rok ;)

przypominam o konkursie - FASOLKOWYM CANDY

 
wysyłam sporo ciepła :*


sobota, 27 grudnia 2014

ZIMA, ZIMA, ZIMA.., czyli o tym, ze spadł snieg, a ja mam jeszcze tydzien urlopu...

witajcie poświątecznie :) chociaż... u mnie nadal bożonarodzeniowo na 100% :)


gdy kładłam na stół ten miniaturowy zimowy krajobraz na stole, małż stwierdził, ze to będzie jedyny śnieg w te święta...


... a teraz właśnie odgarnia śnieg z auta... :D
trudno było mi zrobić zdjęcia przez szkło... w razie czego - w środku są trzy miniaturowe choineczki, obsypane sztucznym - a jakże - śniegiem... i trochę leśnego runa... śnieg, jak to śnieg - się topi - coraz mniej go w szkle... ;)
mam jeszcze tydzień wolnego - mam nadzieje wiec skończyć mój patchworkowy pled... :) 
wysyłam nieco ciepła :*


środa, 24 grudnia 2014

MERRY XMAS.., czyli o radosci swiat :)

witajcie... dziś Wigilia Bożego Narodzenia... zatem... :)




„Albowiem Dziecię się nam narodziło,
Syn został nam dany,
na Jego barkach spoczęła władza.
Nazwano Go imieniem:
Przedziwny Doradca, Bóg Mocny,
Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.”
Iz 9,5


Abyśmy w to Boże Narodzenie pozwolili
obdarować się Bogiem, Jego bliskością,
miłością, pokojem, nadzieją,
sensem, przebaczeniem…
 




Radosnych świąt Bożego Narodzenia



wysyłam nieco ciepła :*


wtorek, 16 grudnia 2014

KIERMASZOWO..., czyli o choinkach, again...

dzis szybciutko... tak jak szybko powstały i poszły do swoich nowych właścicieli choinkowo-gwiazdkowe girlandy i inne twory... ot, takie na przykład wariacje na temat choinki... ;)


zdjęcia nie najlepsze, bo nocne, w trybie lampy błyskowej... ale ta to już w grudniu jest: wychodzę do pracy - ciemno... wracam -ciemno... 


pomysł prosty, z szeregu tych Do It Yourself... prawda? ;)
powstały (i sprzedały się) tez dwa wianki - fotki szybko machnęłam... Gizmo ma tez nowe eksperymentalne posłanie... ale to już inne historie... 
wysyłam mnóstwo ciepła... :*

sobota, 13 grudnia 2014

KROK PO KROKU, KROK PO KROCZKU, NAJPIEKNIEJSZE W CALYM ROCZKU... , czyli o swiatecznym bładzeniu miedzynarodowym...

witajcie..
 eksperyment z publikacją posta mimo mojej nieobecności się udał.. może tylko zbyt ciężki temat tam podchwycony... więc teraz bez dylematów, zdecydowanie mojego autorstwa świąteczne mini wianki :D


 miały być w stylu skandynawskim... a wyszły - jak zawsze... wiejskie, rustykalne... :)


komplecik z guziczkami i...


...perełką nawiązującą do jemioły...


drugi zestaw - znów mając być skandynawski - zawędrował w klimaty Prowansji...


w ramach lawendy wystąpił wrzos... ;)


oczywista rzecz - wianki szydełkowane, usztywnione mieszanką klejowo-krochmalową...


w moim ulubieńcu radiowym rmf classic właśnie świątecznie grają... nie da rady - trza brać się na poważnie za bożonarodzeniowe dekoracje :) czego i państwu życzę... wysyłając trochę ciepła :*