„(…) proces twórczy zawarty w tworzeniu działa uzdrawiająco, a podstawą tego procesu jest to, że większość ludzkich myśli i uczuć wyraża się bardziej w obrazach niż słowach. Dzięki temu ludzie zajmujący się tworzeniem lepiej radzą sobie ze stresem i urazami psychicznymi, nabywają zdolności poznawcze i doznają objawów radości, jaką daje obcowanie ze sztuką”.

W. Szulc, Historia Arteterapeutyki, „Edukacja i Dialog”, 8/2006

Etykiety:

african flowers (3) biżuteria (14) Boże Narodzenie (22) CANDY (8) caritas (1) decoupage (4) diorama (2) DIY (15) exploding box (8) filc (5) haft (5) kamienie (1) kartka (3) kartki (4) laylala (1) LOTRomania (1) ludowość (11) maskoty (38) mori (4) papierowa wiklina (16) pottermania (4) przez ok(n)o Gizrapki (41) przez oko Gizrapki (12) przydasie (17) scrapki (4) szycie (22) szydełko (121) szyte (4) ślub (6) święta (26) urodziny (4) vintage (17) wianki (50) wycinanki (1) wymianka (1)

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą african flowers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą african flowers. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 kwietnia 2016

MY LITTLE PONNY, czyli... rozowo mi!

witajcie :)
dziś krótko i na temat... skończyłam kolejne african-flower-zwierzę... konik, zwany tez kucem... właściwie to dziewczynka dla dziewczynki... jest nieco nieśmiała...


jej sesja zdjęciowa... tradycyjnie z boku...


najwięcej pracy to jak zwykle zszywanie, żeby elementy się dopasowały, ale również grzywa... każdy włosek przywiązywany osobno - za to czupryna będzie nie do wydarcia ;)


i drugiego boku... na wypełnienie poszedł cały mój magazyn waty poliestrowej...


i jeszcze tylko sesja rodzinna... wiadomo, gdzie akcja - tam musi być Rapek... powyżej beagla poducha-zająć z wyprzedaży... uwielbiam ją :)


wysyłam sporo ciepła :) :*

piątek, 15 kwietnia 2016

DZIEJE SIE.., czyli w co tu wsadzic szydelko...?

witajcie,
zapewne wielu was znany jest stan zaczęcia kilku szydełkowych robótek i posiadania jeszcze kilkunastu w kolejce? ja tak właśnie mam... po czasie posuchy pomysłów, wybuchła wiosna w głowie... :)

zszywając pana żyrafa już powstawały kolejne kawałki:


dla dziewczynki na dzień dziecka... coś słodkiego... będzie więc my little pony lub jednorożec... zszyję - zobaczę... przemówi do mnie, kim jest :)
w międzyczasie szukam wzoru na idealne trampki i buciki, robiąc wianek dla nastolatki do sesji zdjęciowej (u mnie zdjęcia brak)...
a już powstaje zakładka do książki... na zamówienie, konkretnie taka...


a tu trzeba chodzić do jednej i drugiej pracy, coś tam do nich zrobić, pojechać na zajęcia kursowe, poprać, poprasować, czasem obiad dla małża (mam cudownego małża - pełnego zrozumienia i cierpliwości, kilku wad, które odbarczają go z bycia idealnym ;))... z kwietnia przeniosłam na maj zrobienie warsztatów na temat - uwaga! - "..., zadbaj o siebie!"... o radzeniu sobie ze stresem dla konkretnej grupy zawodowej...  :D

wysyłam nieco ciepła... łapy dziś mi zmarzły... :*


sobota, 9 kwietnia 2016

AFRICAN & FLOWER, czyli o pan żyrafek czeka na Nikosia...

witajcie,
dla tych, którym trudno było zobaczyć w tych czerwono-czarno-białych kawałkach szydełkowej robótki afrykańskiego zwierza rozwiązanie zagadki...


szanowni państwo, przed wami pan żyraf... z przodu i boku...


 ...i z tyłu... jeśli ktoś ciekaw ;)


z 39 kawałków... nie licząc różków, uszek i ogonka... ;)
na specjalne zamówienie Ewelki, w kolorach pasujących do powstającego pokoiku... 


pan żyraf czeka na Nikodema, który czeka na swoje narodziny w okolicach końca maja :) 


czy te oczy mogą kłamać?
wysyłam nieco ciepła :*