„(…) proces twórczy zawarty w tworzeniu działa uzdrawiająco, a podstawą tego procesu jest to, że większość ludzkich myśli i uczuć wyraża się bardziej w obrazach niż słowach. Dzięki temu ludzie zajmujący się tworzeniem lepiej radzą sobie ze stresem i urazami psychicznymi, nabywają zdolności poznawcze i doznają objawów radości, jaką daje obcowanie ze sztuką”.

W. Szulc, Historia Arteterapeutyki, „Edukacja i Dialog”, 8/2006

Translate

poniedziałek, 10 listopada 2014

NAUKA IDZIE W LAS.. czyli o rozkroku miedzy porami, umeczonych rekach i podnieceniu entuzjastycznym...

słonecznie witam :)

niedawno Magdalena pochlipywała, że zamiast jesieni u niej już nadeszła handmadowa zima ze świętami... mimo iż mam kilka pomysłów na naszą złotopolską magię, to ręce wyrywają się do bożonarodzeniowych klimatów... ot, na ten przykład, uczyłam się robić... no, właśnie, co wam to przypomina?
małż twierdzi, że zielone pomponiki...


albo białe...


i jeszcze letnio-zielone...


bo sprawa się o sznurki i drut opiera... tyle, że nie miałam sizalowego, a ten ponoć najlepszejszy...


zdecydowanie więc wolę wełenkę...  nooo... zmrużcie oczęta... co widzicie? ;)

a wszystko to przez pinterest i zobaczone tam dioramy i shadow boxy... zakochałam się w nich i mam w głowie przynajmniej cztery projekty... właściwie to cały czas o nich myślę... :) tylko niech rączęta odpoczną, bo pełną parą szydełkują, skręcają i zbijają... dziś idą na manicure, ot., dla odmiany...
wysyłam nieco ciepła :* jeszcze jesiennie... 



10 komentarzy:

  1. Ależ urocze choineczki stworzyłaś:) Serdecznie pozdrawiam!:) Kamila

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty nie słuchaj męża, bo on się z tobą droczy ;-)
    Te z pierwszego zdjęcia są fajne. Ciekawe jakby wyglądały po oprószeniu czymś białym...?
    Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się spróbuje, of course... ;) a małż się nie droczy,on tak świat postrzega - żadnych tam symboli, musi być realizm... ;)

      Usuń
  3. Trochę mi żal, że tak drastycznie musiałam przerwać ten jesienny okres twórczy, ale coś za coś :) w przyszłym roku nadrobię :) U Ciebie choinkowo i bardzo dobrze, bo kocham choinki wszelkiego rodzaju! Te zielone na pierwszym zdjęciu wyglądają zjawiskowo i wcale nie przypominają pomponików :P ...ta ruda/brązowa wpadła mi w oko! Musisz zdradzić jak je zrobiłaś, koniecznie! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro muszę... ;D to tu wersja dla Ciebie - trudniejsza i solidna: http://pinkhousepages.blogspot.com/2009/03/vintage-look-bottlebrush-tree-tutorial.html a tu dla reszty świata, czyli moi... : http://www.fynesdesigns.com/handmade-bottle-brush-trees-yarn-twine-garland-rope

      Usuń
  4. Ja tam widzę choineczki, i to bardzo ładne :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tego właśnie oczekiwałam... dzięki :)

      Usuń

Dziękuję za każde słowo :)