„(…) proces twórczy zawarty w tworzeniu działa uzdrawiająco, a podstawą tego procesu jest to, że większość ludzkich myśli i uczuć wyraża się bardziej w obrazach niż słowach. Dzięki temu ludzie zajmujący się tworzeniem lepiej radzą sobie ze stresem i urazami psychicznymi, nabywają zdolności poznawcze i doznają objawów radości, jaką daje obcowanie ze sztuką”.

W. Szulc, Historia Arteterapeutyki, „Edukacja i Dialog”, 8/2006

Translate

środa, 29 marca 2017

MIS, AGAIN..., czyli o nieistniejacym baloniku...

witajcie,
na tego misiaczka miałam smaka już od dawna... wzór był, ale jakoś tak do rąk wpadały inne robótki :) znacie to, prawda?

no i jest... nieco daleki od ideału... :/


miś jakby z cyrku... cały jego urok polegał na tym, że w dłoni trzymał balonik... i zrobiłam - jak wzór przykazał - oczko w oczko... schody zaczęły się w przymocowywaniu balonika do rączki.. zużyłam różne druty, uruchomiłam całą swoją myśl techniczną i... dałam za wygraną...


miś otrzymał więc piłkę...


nie wygląda na szczęśliwego... trudno...


no, dobra, nie obrażaj się... może jeszcze wpadnie mi do głowy pomysł jak przyczepić balonik...


wysyłamy sporo ciepła :*

8 komentarzy:

  1. Super :) Bardzo fajnie się prezentuje i misio i piłeczka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na bardzo miłego niedźwiadka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny miś! A co to piłka gorsza? Dla mnie super! A ta papuga na głowie to już w ogóle powala :) To papuga prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miała wyjść czapka... ale może być i papuga ;D

      Usuń
  4. Miś jest przeuroczy. Co to za wzór. Moje misie robię bez wzorów. A ten baaaardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam kiedyś na pintereście... :)

      Usuń

Dziękuję za każde słowo :)